To jest blog guzikowo-pętelkowy. Naciskasz guziczek, a tu wszystko się pętli.
Blog > Komentarze do wpisu

Mgliste przejrzyste

Takie mgliste przejrzyste i do tego włochate:

(kolor nieco sztucznie przyciemniony)

To kłębowisko ma stać się chustą. Wzór jest banalnie prosty (przynajmniej tej środkowej części, nie wiem jak będzie z koronką - "borderem"). Włóczka to Kid Mohair Adriafil - coś pięknego! Dotyka sie tego z przyjemnością :)

Zastanwiam się tylko ja kbędzie z pielęgnacją "wyrobu". mama postraszyła mnie, że mohair "nie nadaje się do prania, bo zbija się w kulki" (???) - koniec cytatu... na razie wyrób niegotowy, więc co się będe zamartwiać na zapas.

"Na bazie i po linii" znalazłam nowego (dla mnie nowego, bo autorka pisze go od dawna) bloga: http://2knitornot2knit.blogspot.com/ 

I wsiąkłam... Jagienka nie tylko "drutuje", ale także przędzie wełnę. Nie będę głośno mówiła, że uważam to za interesujące zajęcie, bo nie wiem, czy nie zostałabym wyeksmitowana z domu wraz z KOŁOWROTKIEM. W te wakacje muszę koniecznie odwiedzić moją Ciocię, która umie "kołowrotkować", może udzieli mi paru lekcji? Będę sie ładnie uśmiechać... Już się usmiecham :)))

 

środa, 20 maja 2009, e.gunia
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/05/20 18:17:26
No widać, że to takie mgliste i przejrzyste...
Weszłam na blog, o którym piszesz, można utonąć. Aż się chce chwycić za druty. Tak się zastanawiam czy ja aby nie potrzebuje jakiejś chusty pod zimowy płaszcz, albo coś innego....
Moja babcia przędła wełnę, zrobiłam sobie kiedyś z takiej wełenki (specjalnie dla mnie cieniutko uprzędzionej) sukienkę. Cały jej urok polegał na tym, że wełenka była od babci, że była nierówno uprzędziona i, że była w naturalnym kolorze owczej wełny.
-
2009/05/20 21:07:32
slicznie sie zapowiada...i wcale nie mgliscie choc w mgielke sie zmienia ta nić cienka i delikatna...juz mi sie podoba..pozdrawiam ania
-
2009/05/21 21:24:39
Mgliste, przejrzyste, puszyste i czarowne :-)
Aż się chce przytulić do tej delikatności!
-
2009/05/22 07:28:19
Moher można prać jak najbardziej! Ręcznie, z płynem do płukania na końcu. Przeładna ta chusta wychodzi. Koronkowa robota! i
-
2009/05/22 08:58:26
o! ładny! zdjęcie oddaje mglistość, lekkość, przewiewność, czary mary, pawie piórko, skrzydełka motyla, to światło...te cienie :) fajnie wykombinowałaś. dobra robota :) jak zawsze NSS :)
-
2009/05/22 15:13:37
Piękna chusta! Moher się doskonale pierze ręcznie. Z pralki wychodzi sfilcowany. też jestem ciekawa kołowrotkowania :-)))
-
2009/05/22 15:27:21
Ależ jestem ciekawa całej chusty! Jak na razie zapowiada się prześlicznie:)))
-
2009/05/22 20:27:34
Ucz się prząść, a potem mnie nauczysz. Kołowrotek już nawet mam tylko nie wiem jak go obsługiwać. :)